Czyli poradnik "lapacza dolkow..."
Czy to w ogole mozliwe- pokonac rynek czyli osiagnac stope zwrotu wyzsza niz
wynikajaca z ruchu indeksu? Na akcjach taka mozliwosc aktualnie nie istnieje
....Zajmijmy sie wiec instrumentem ktory to umozliwia-kontraktami terminowym
i.Podstawowe pytanie- czy warto to robic? Trend spadkowy jest tak silny a mo
zliwosc korekt wzrostowych na slabym rynku tak znikoma - ze odpowiedz na to
powinna byc negatywna....Odpowiedz nie jest jednak tak jednoznaczna - trudno
znalezc inwestora ktory beznamietnie potrafi trzymac shorty np. 2 miesiace i
zamknac w odpowiednim momencie.Wyniki z tej strategii nie sa wiec zawsze zad
owalajace.......Takim ktorzy to potrafia- przy okazji gratulacje :-))))
Poza tym przy zachowaniu zelaznych nerwow, konsekwencji w dzialaniu oraz -
oczywiscie!- tzw "czuciu" rynku "lapanie dolkow" jest zabawa godna nazwy "sp
ortu ekstremalnego".... Podobne uczucie daje prawdopodobnie canioning czyli
przemierzanie wplaw rwacych strumieni gorskich lub skoki "bungy"... A ze nie
kazdy to lubi- to inna sprawa .......Druga kwestia jest to czy zabawa taka d
a zysk przewyzszajacy "pasywne" trzymanie shortow.Tu odpowiedzi oczywiscie n
ikt nie udzieli - kazdy sam oceni po fakcie swoje osiagniecia.....
Sprobujmy wiec wejsc do tego rwacego strumienia pelnego przeciwnych pradow o
raz meandrow chcacych rzucic smialka o skale......
Jak wspomnialem trend jest zdefiniowany- rynek bessy. Naturalnym odruchem ry
nku powinna byc wiec naturalna chec spadania indeksow- co w konsekwencji nak
azywaloby granie - nazwalbym to "podstawowe" - na shortach. Ale ostroznie..
.Rynek mimo wszystkich powyzszych truizmow o bessie wykazuje od kilku dni dz
iwne sklonnosci - przestaje reagowac na negatywne impulsy. Co jest przyczyna
powyzszego??? Wyjasnienie jest proste- rynek "czuje" opieke
ofe nad nim - zd
aje sobie sprawe ze lutowe wyniki OFErm byly tragiczne a konsekwencje wynik
ajace z wypelnienia sie kilkuletniej formacji R-G-R - dramatyczne.... W razi
e spadku WIG 20 ponizej 1400 pkt - nic nie broni rynku- ponizej jest przepas
c...Wracam do tematu rynku- ten nie widzi aktualnie tej przepasci tylko chce
ustanowic trwalsze minimum - chocby na pare sesji. Zdaje sie mowic- dalej zo
baczymy....Jakie konsekwencje powoduje to dla grajacych na kontraktach???Tak
ie ze shorty moga okazac sie grozniejsze niz longi......Szczegolnie w piatek
bylo to wyraznie widoczne.......
Co wiec z naszym lapaniem dolkow? Zastanowmy sie jak w swietle powyzszego mo
ze zachowac sie nasz rynek w poniedzialek. Jako pozycje wyjsciowa przyjmuje
shorty - sprzedane w piatek - tak jak ja - po 1451 {mozna bylo lepiej- tak j
ak Krotki- ktory jednak nie chcial juz ryzykowac czujac powyzsze checi rynk
u}:-))...
Spadki USA beda impulsem do wystapienia podobnych rowniez na gieldach Europy
. Xetra na otwarciu ma duze szanse "zleciec" od razu do poziomu o 50-60 pkt
nizszego. Nasze kontrakty ktore otworza sie niewiele nizej zamkniecia - mysl
e o poziomie 1430-1435 pkt- odpowiedza nam na pierwsze pytanie- czy rynek ch
ce jednak spadac czy wierzy w realizacje mojego scenariusza??Wysokie otwarc
ie na FW20H oraz niechec do spadania bedzie dowodem na scenariusz pozytywny
....Nalezy wiec pilnie obserwowac Xetre i jej "checi" do spadania.U nas nato
miast jesli nastapia spadki o np. 15-20 pkt a na wykresie Xetry ujrzymy dol
ek- bedzie to moment na zamkniecie shortow....Odwazny odwrocilby natychmias
t pozycje- mniej agresywny gracz poczeka na wyjasnienie czy Xetra nie ma zam
iaru po chwilowym wzroscie znow zawrocic na poludnie.Po potwierdzeniu na jej
wykresie dolka - mozemy probowac longow i czekac - spokojniej niz z krotkim
i- do otwarcia na rynku akcji. Jesli nie bedzie nieprzewidzianych czynnikow
okolorynkowych ktore oczywiscie nalezy pilnie sledzic - mysle o newsach ekon
omicznych oraz o firmach europejskich- kontrakty powinny zwyzkowac.Oczywisci
e nie mozemy zapomniec o natychmiastowym ustawieniu zlecenia sprzedazy stop-
limit np. 2-3 pkt ponizej zakupu longow. System jest bezduszny i zamknie....
My mozemy sie wahac......Jesli natomiast rosnie- jest O.K. Nastroje nie powi
nny byc zle- gieldy Europy wykazuja ostatnio wiecej optymizmu niz USA. U nas
10 minut po otwarciu zobaczymy czy przygotowania piatkowe do wzrostow to by
la prawda czy tylko nedzny bluff OFE w celu lepszej dystrybucji akcji. Dalej
wszystko jest juz proste....W pozytywnym scenariuszu wzrosty moga utrzymywac
sie az do otwarcia w USA - a po ewentualnym dobrym otwarciu mozemy zobaczyc
male szalenstwo....
Gdyby tak bylo- mozna znow otwierac krotkie- najlepiej na fixie koncowym o 1
6.10 - otwarcie krotkich jest to gra - zaklad ze USA zrobia sobie srodsesyjn
a korekte a zakoncza sesje zle- podobnie jak w piatek.
Ale to juz inna kwestia- w przypadku realizacji przedstawinego scenariusza
mamy wybor- zostac z shortami oraz zarobiona na sesji kasa albo tylko z zysk
iem i ryzykujac ze gdyby nastapil "dzien sadu" na gieldach USA - bedziemy gr
yzli palce ze wscieklosci.... "Wybor nalezy do Ciebie".... ;-)))))
Oczywiscie powyzsze ma szanse realizacji jesli nie nastapia do poniedzialku
rano jakiekolwiek czynniki zaburzajace aktualny obraz rynku. Piszac ewentual
ne reklamacje prosze wiec pokornie o uwzglednienie powyzszego ;-)
pzdr
MM