Hej,
> Nie mam zwyczaju wypowiadac sie na tematy o ktorych nie mam pojecia. Testy
> Mensy sobie robilem w postaci programu comp. Jak chcesz mozesz sie z nim
> zapoznac pod adresem:
> http://www.free.polbox.pl/a/abernau/iloraz.zip
> Wlasnie tym testem najwiecej sie bawilem i powiem tak: czym wiecej sie
> bawilem tym lepiej mi wychodzily.
Ok, ale dochodzisz do pewnej granicy, ktorej nie przeskoczysz.
Moja siostra jako 8 letnie dziecko bedac razu pewnego w szpitalu neurologicznym
miala przyjemnosc byc
poddana takim testom. Zanim przystapila do wlasciwiego testu musiala rozwiazywac
prostsze,
ale o takim samym charakterze, zadania i grupy zadan. Dokladnie wiem jak to sie
odbywalo,
bo lekarz, ktory ja prowadzil, opowiadal o tym. Przygotowanie do testow trwalo w
czasie
leczenia, okolo dwoch tygodni, kazdego dnia zadania byly trudniejsze lub nie -
w zaleznosci od wynikow
dnia poprzedniego. Osoby (dzieci) poddawane tym testom byly nieswiadome tego,
wszystko
odbywalo sie w ramach zabaw czy zajec w szpitalu.
test wlasciwy przeprowadzany byl wtedy, gdy wyniki zaczynaly sie zblizac do
jakiejs gornej
granicy, ktora, co oczywiste, jest inna dla kazdego. Granice te okreslalo sie
wlasnie na podstawie
tego, ze kolejne dni nie przynosily zadnego postepu.
Sadzac po twojej opinii, kazde kolejne rozwiazanie testu dawaloby wynik lepszy
od poprzedniego,
a to przeciez nieprawda. I sadze, ze Ty to wiesz, tylko o tym nie napisales.
Okreslony czas, okreslona liczba zadan - za kazdym razem stale. Osiagniesz
pewien poziom,
ale bardzo trudno go przeskoczyc. Trening, owszem, ale wlasnych mozliwosci nie
przescigniesz.
Mam kolege, ktory dosc dawno, bo jakies 10 lat temu przystapil do Mensy,
zanim doszlo do wlasciwego testu, przyslanu mu kilka do rozwiazania, pozniej
pojechal
gdzies i 'przetestowal sie' z wynikiem 169. Dobrze? Mozliwe, ale wg mnie jego
zycie
nie pokazuje, ze ma w sobie taki potencjal.
Jedno jest pewne, ze IQ 169 w jego przypadku, ani troche nie zmienilo myslania
jego o sobie
ani o jego otoczeniu. Po prostu kolejna rzecz ktora mozna wpisac do notatnika
obok grupy krwi
czy wzrostu.
Czy to o czyms nie swiadczy? Moim zdaniem
> tak... wszystkeigo mozna sie nauczyc. Przeciez jezeli ktos mial dla
> przyklado w szkole mnostwo gramatyki to wiele zagadnien w tym tescie pojdzie
> mu jak po masle, podniesie ten teoretyczny poziom IQ a czy to o czyms
> swiadczy?
Popatrz, jaka osmioletnie dziecko moze miec swiadomosc gramatyki?
Poza tym, wydaje mi sie, ze cos takiego jak real testy sa international,
znaczy abstrakcja w sumie i kojarzenie. Ktos napisal, ze swietny matematyk
radzi sobie z testami w 100%.
Nie jest to prawda. Znam paru swietnych..i niestety, nawet sie nie lapia na IQ
148.
To zdaje sie najnizszy prog Mensy.
Inna sprawa..kazde zadanie w tescie jest do rozwiazania przez kazdego.
Jedyne co rozni to czas potrzebny do rozwiazania.
I na to nie ma wplywu ani gramatyka, ani matma, ani zadna inna wyuczona
'sztuka',
nauka czy podobne.
> Zaraz powiesz, ze liczy sie pierwsze zetkniecie z testami, tak to
> prawda, tylko rozni ludzie maja rozny stopien zetkniecia z zagadnieniam tam
> wystepujacym stad rozny wynik, wiec traktujmy to jak zabawe i tyle. A jezeli
> ktos chce sie przez to dowartosciowac to jego sprawa, uwazam, ze jest to
> troche zludne dowartosciowanie.
Patrz wyzej.
> >Regul nie ma, ale potencjal istnieje.
> Wiadomo, ze potencjal jest. Teraz Twoja wypowiedz rozumiem tak, ze w oparciu
> o ten potencjal moge tworzyc reguly. W gruncie rzeczy tworzysz reguly czemu
> wyraz dajesz ponizej:
Nie, jaka regule mozesz stworzyc, na bazie istnienia potencjalu?
To, co ponizej, to tylko przyklad, ze tak sie moze zdarzyc, ale moze sie tez
zdarzyc zupelnie odwrotnie i wtedy regula, twoim zdaniem utworzona przeze mnie,
nie ma zadnego sensu.
Poza tym, w tej 'regule' jak piszesz, zawarte sa informacje o inteligencji,
ktore nie sa dla ciebie miarodajne, wiec znow regula nie ma sensu,
bo opiera sie na czyms co do konca realnie dla ciebie nie istnieje.
> >Czasami interface jest tak skomplikowany,
> >ze potencjal nie ma mozliwosci zaistniec w realnym swiecie.
> >I dlatego czasem sie zdarza, ze ktos kto ma IQ150 pracuje z lopata,
> >a ktos kto ma IQ90 jest wykladowca czy kims takim.
Tyle,
M