BEHAWIORYSTA.POMORSKIE.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 12:52 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2002-10-04 01:53:47
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 01:53:47
W artykule
_imbir_ napisal(a):
> Mieszkam na wsi.  Dla Twojej informacji - KARMIONY pies nie bedzie polowal.
> To ze biega nie znaczy ze poluje i wywoluje szkody w ekosystemie. Dlaczego
> do diaska mam nie moc wypuscic psa zeby sie wybiegal na moje lace?
> Zapewniam Cie za po skoszeniu trawy i zebraniu jej nie zostanie tam zadne
> gniazdo, maly zajaczek ani nie przyjdzie sarna.

Wierze na slowo, jakkolwiek nie gdzie indziej, ale na sciernisku (na
ktorym zostaje jeszcze mniej, niz na skoszonej lace...) najlatwiej
teraz wlasnie, jesienia zobaczyc zajaca. I nie musze w tym celu sie
daleko wybierac - wystarczy pare kilometrow za miasto, czy to w strone
Izabelina, czy Lomianek...
Na _nieskoszonej_ lace zajaca faktycznie nie sposob zobaczyc, bo trawa
za wysoka :->
> I zeby nie bylo watpliwosci: nie mowie o wypuszczaniu psa do lasu, bo to
> rzeczywiscie jest kretynstwo, ktore trzeba karac, ale jednak wlasciciela a
> nie psa.

Pytanie numer jeden - jak blisko masz najblizszy las?
Pytanie numer dwa - jak daleko potrafi twoj pies powedrowac w ciagu
nocy i wrocic (zdziwilbys sie, jak daleko...)
Pytanie numer trzy - dlaczego uwazasz, ze jedyna metoda, w jaki pies
szkodzi dzikim zwierzetom, jest ich usmiercanie? A fakt, ze musza
stamtad _uciekac_, bo grasuje tam duzy drapieznik, nie wystarczy?
Pytanie numer cztery - dlaczego uwazasz, ze pies nie bedzie polowal,
jesli nie jest glodny?
Otoz jest to nieprawda. Moj pies, kiedy juz mieszkal z moimi rodzicami
(i ze mna) - glodny nie bywal. Ale instykt polowania go nie opuszczal.
Jak sie go nie trzymalo na smyczy, gonil wszystko, co sie ruszalo.
Gonil skutecznie :-(
Nie wydaje mi sie, aby bogowie obdarzyli mnie laska zamieszkiwania z z
jakims superpsem. Biorac pod uwage, ze zadnych innych objawow agresji
(wobec ludzi na przyklad) nie przejawial, to raczej sklonny jestem
przypuszczac, ze byl to pies typowy. Jakkolwiek swobodnie zdarzalo mu
sie pobiegac glownie wtedy, gdy mi wyrwal smycz, bo byl dosc silny i
zdarzalo sie, ze nie dalem rady go utrzymac...
Pytania numer piec - czy znasz przepisy prawa, ktore _zabraniaja_
wypuszczania psow luzem, nie zadam. Juz na nie odpowiedziales.
Bo przez grzecznosc nie przypuszczam, ze swiadomie lamiesz prawo...
A moze?
Pozdrawiam,
Marek W.
--
http://venus.ci.uw.edu.pl/~marekw/
Suma inteligencji ludzkosci jest stala. Tylko ludzi jest coraz wiecej.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 09:42:07
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 09:42:07
Marek Wlodarz napisal(a):
> > Wydaje mi sie, ze nigdy nie miales psa. Smiem sadzic, ze *wiekszosc*
> > pogryzien przez psy spowodowana byla obrona, a nie samoistnym atakiem na
> > ludzi (choc czasem z naszej perspektywy moze to wygladac na atak).
> No i tu sie niestety mylisz. Wielokrotnie, zreszta... Po pierwsze,
> mialem psa.

Ja tez mialem psa. I pogryzl mnie kilka razy. Ale nigdy nie myslalem o
tym, by byl to wystarczajacy powod do uspienia go, jak to sugerowales
wczesniej.
> Po drugie - dwa razy zdarzylo sie, ze pies mnie zaatakowal.
[...]
> I w zadnym wypadku nie bylo powodu.
> No, chyba, ze "terytorium" psa rozciaga sie poza podworze na cala
> szerokosc drogi obok tegoz podworza. Ale jesli tak jest - to przykro
> mi bardzo, ale to jest _ludzki_ swiat, a nie psi raj. Ludzie musza moc
> bezpiecznie chodzic po drogach i ulicach. Jesli pies na podworku uwaza
> droge przed nim za swoj teren i atakuje ludzi na tej drodze - to albo
> musi isc na lancuch albo do klatki - albo na tamten swiat. Na _tym_
> swiecie nie ma dla niego miejsca. Przykro mi.

Swiat nie nalezy wylacznie do ludzi. Dostosowalismy nasze srodowisko
tak, by bylo nam wygodnie i zapomnielismy o tym, ze zyjemy wsrod
zwierzat. Stworzylismy sobie sami wlasne zagrozenia, na ktore sie
godzimy - ludzie nie sa bezpieczni na drogach, bo na drogach jezdza
samochody, ale samochody sa cacy, bo sa nam potrzebne. Nie godzimy sie
jednak na to, by warczal na nas byle pies. Sami sie umiescilismy w
hierarchii miedzy zwierzetami a maszynami. Bylismy zalezni od zwierzat,
jestesmy zalezni od maszyn. Ciekawe, do kogo przyjdziemy po pomoc, gdy
zdarzy sie jakas mala katastrofa?
Ze tak filozoficznie zakoncze ten podwatek...
> >> A tu niestety masz stuprocentowa racje. Nie da sie tego wymusic,
> >> znajac nasza wies i jej mentalnosc.
> > Ja tam swiatowy czlek nie jestem, ale wydaje mi sie, ze to nie jest
> > specyfika naszej wsi i wiejskiej mentalnosci. Tak pewnie jest w wielu
> > miejscach.
> Jexdzilem troche po roznych dziurach w Czechach, na Slowacji, na
> Wegrzech. Nigdzie nie widzialem takiej ilosci wolno biegajacych psow.
> Szczerze mowiac, w ogole nie widzialem tam wolno biegajacych psow...
> Psy owszem, na Slowacji czy w Czechach sa, moze nawet rownie liczne
> jak u nas - ale za plotem. A plot zadbany, bez dziur. Brama zamknieta.
> A pies wychowany tak, ze nawet po otwarciu bramy nie wylatuje na
> ulice. I na czlowiek wchodzacego na posesje np. w celu spytania, czy
> mozna ze studni skorzystac, nie rzuca sie z dzikim charkotem i zebami
> do gardla... Ot, poszczeka. Da znac gospodarzom, ze obcy przyszedl...

O widzisz! I takie rzeczy sie milo czyta. To znaczy, ze da sie zyc z
psami bez czipowania, kolczatkowania, strzelania itp.
Pozdrawiam
Lupus
--
Krzysztof Wilk
mailto:kw...@bpsc.com.pl
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.pregierz






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 12:16:36
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 12:16:36
Uzytkownik "Marek Wlodarz" napisal w
wiadomosci gt; http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 14:10:26
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 14:10:26
W artykule
Krzysztof Wilk napisal(a):
> Marek Wlodarz napisal(a):
>> > Wydaje mi sie, ze nigdy nie miales psa. Smiem sadzic, ze *wiekszosc*
>> > pogryzien przez psy spowodowana byla obrona, a nie samoistnym atakiem na
>> > ludzi (choc czasem z naszej perspektywy moze to wygladac na atak).
>> No i tu sie niestety mylisz. Wielokrotnie, zreszta... Po pierwsze,
>> mialem psa.
> Ja tez mialem psa. I pogryzl mnie kilka razy. Ale nigdy nie myslalem o
> tym, by byl to wystarczajacy powod do uspienia go, jak to sugerowales
> wczesniej.

Pogryzl, czy "chapna" w zabawie? To nie calkiem to samo :-)
[...]
> Swiat nie nalezy wylacznie do ludzi. Dostosowalismy nasze srodowisko
> tak, by bylo nam wygodnie i zapomnielismy o tym, ze zyjemy wsrod
> zwierzat. Stworzylismy sobie sami wlasne zagrozenia, na ktore sie
> godzimy - ludzie nie sa bezpieczni na drogach, bo na drogach jezdza
> samochody, ale samochody sa cacy, bo sa nam potrzebne. Nie godzimy sie
> jednak na to, by warczal na nas byle pies. Sami sie umiescilismy w
> hierarchii miedzy zwierzetami a maszynami. Bylismy zalezni od zwierzat,
> jestesmy zalezni od maszyn. Ciekawe, do kogo przyjdziemy po pomoc, gdy
> zdarzy sie jakas mala katastrofa?

No nie wiem. Ja tam nie mieszczam siebie w hierarchii _ponizej_
maszyn. Raczej maszyny ponizej zwierzat, a moze i roslin. Musze to
przemyslec...
Natomiast realia sa takie - fajnie by bylo, gdyby dalo sie wspolzyc ze
zwierzetami tak, jak to bywalo juz kiedys w historii (albo wydaje sie
nam, ze bywalo). Ale po prostu nie ma na to miejsca - ta planeta
zaczyna byc za mala.
Ponadto nadmiernie uogolniasz. Nie mam nic przeciwko warczacemu psu, o
ile a) z tego warczenia nie wynikaja szwy czy inne przyjemne efekty na
moich nogach czy rekach, o gardle nie wspominaja; b) pies robi to w
sposob uzasadniony. Czyli on jest u siebie, po swojej stronie plotu, a
ja jestem obcy. OK, to jest w porzadku. Pilnuje swego i ostrzega. W
sumie wole takiego, co warczy - przynajmniej wiadomo, czego sie
spodziewac. Niestety nie wszystkie ostrzegaja - patrz przygoda Pitta z
rownoleglego watku...
Powtorze jeszcze raz - nigdzie i nigdy nie domagalem sie eksterminacji
psow czy innych zwierzat, _bo tak_ - co chyba probujesz mi wmowic.
Chodzi mi o eliminacje psow, ktore _juz wykazaly, ze sa agresywne_.
Wiem, ze to nie musi byc ich wina - ale tej agresji najprawdopodobniej
nie da sie z nich wyplenic. I innego wyjscia zwyczajnie nie ma.
Pozdrawiam,
Marek W.
--
http://venus.ci.uw.edu.pl/~marekw/
Suma inteligencji ludzkosci jest stala. Tylko ludzi jest coraz wiecej.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 14:20:48
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 14:20:48
W artykule
_imbir_ napisal(a):
> Uzytkownik "Marek Wlodarz" napisal w
> wiadomosci arekw/
Suma inteligencji ludzkosci jest stala. Tylko ludzi jest coraz wiecej.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 14:29:45
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 14:29:45
Uzytkownik Marek Wlodarz napisal:
> Wiem, ze to nie musi byc ich wina - ale tej agresji najprawdopodobniej
> nie da sie z nich wyplenic. I innego wyjscia zwyczajnie nie ma.

Oddaj Salome, na pewno wexmie do domu.
--
Wojtek Piszczek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 14:35:27
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 14:35:27
Marek Wlodarz napisal(a):
> > Ja tez mialem psa. I pogryzl mnie kilka razy. Ale nigdy nie myslalem o
> > tym, by byl to wystarczajacy powod do uspienia go, jak to sugerowales
> > wczesniej.
> Pogryzl, czy "chapna" w zabawie? To nie calkiem to samo :-)

:-) Dokuczalem Pikoli, to mnie zlapala za nos (pekinczyki sa strasznie
humorzaste ;-). Ale widze, ze juz wiesz, co mnie tak uderzylo w Twojej
poprzedniej wypowiedzi. Moze sie czepiam szczegolow, ale chcialem, zeby
wszystko zostalo do konca wyjasnione.
> Powtorze jeszcze raz - nigdzie i nigdy nie domagalem sie eksterminacji
> psow czy innych zwierzat, _bo tak_ - co chyba probujesz mi wmowic.
> Chodzi mi o eliminacje psow, ktore _juz wykazaly, ze sa agresywne_.
> Wiem, ze to nie musi byc ich wina - ale tej agresji najprawdopodobniej
> nie da sie z nich wyplenic. I innego wyjscia zwyczajnie nie ma.

Marku, nie chce Ci niczego wmawiac. Ja Cie rozumiem, choc w omawianej
kwestii okreslenie "agresywne psy" zamienilbym na "bezpodstawnie
agresywne psy" i moglbym sie wtedy calkowicie z Toba zgodzic.
Pozdrawiam
Lupus
--
Krzysztof Wilk
mailto:kw...@bpsc.com.pl
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.pregierz






Top
 Profile
 
PostPosted: 2002-10-04 16:18:10
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 16:18:10
W artykule
Krzysztof Wilk napisal(a):
> Marek Wlodarz napisal(a):
>> > Ja tez mialem psa. I pogryzl mnie kilka razy. Ale nigdy nie myslalem o
>> > tym, by byl to wystarczajacy powod do uspienia go, jak to sugerowales
>> > wczesniej.
>> Pogryzl, czy "chapna" w zabawie? To nie calkiem to samo :-)
> :-) Dokuczalem Pikoli, to mnie zlapala za nos (pekinczyki sa strasznie
> humorzaste ;-). Ale widze, ze juz wiesz, co mnie tak uderzylo w Twojej
> poprzedniej wypowiedzi. Moze sie czepiam szczegolow, ale chcialem, zeby
> wszystko zostalo do konca wyjasnione.

Dokladnie tak samo, jak kot, ktory dziabnie pazurami, bo sie ktos
"zbyt czule" chce z nim bawic. Ale takie ukaszenia czy drapniecia nie
sa raczej groxne.
Mowiac o pogryzieniu mialem na mysli to, ze trzeba bylo opatrywac rane
i sprawdzac, czy pies aby nie byl wsciekly. Za pierwszym razem
sprawdzic sie nie udalo, bo uciekl (pogryzl mnie na wiejskiej drodze,
z dala od jakiegokolwiek domu) - skonczylo sie szczepieniem na
wscieklizne. Nikomu nie zycze.
>> Powtorze jeszcze raz - nigdzie i nigdy nie domagalem sie eksterminacji
>> psow czy innych zwierzat, _bo tak_ - co chyba probujesz mi wmowic.
>> Chodzi mi o eliminacje psow, ktore _juz wykazaly, ze sa agresywne_.
>> Wiem, ze to nie musi byc ich wina - ale tej agresji najprawdopodobniej
>> nie da sie z nich wyplenic. I innego wyjscia zwyczajnie nie ma.
> Marku, nie chce Ci niczego wmawiac. Ja Cie rozumiem, choc w omawianej
> kwestii okreslenie "agresywne psy" zamienilbym na "bezpodstawnie
> agresywne psy" i moglbym sie wtedy calkowicie z Toba zgodzic.

Wiesz, z _jego_ punktu widzenia ta agresja pewnie nie jest
bezpodstawna. Jakis "psi psycholog" zapewne zaraz udowodni nam, ze
kazde agresywne zachowanie psa jest uzasadnione, o ile nie ma
wscieklizny.
Ale rozumiem, co masz na mysli - i generalnie o to mi chodzilo.
Bo nic nie widze dziwnego w tym, ze pies warczy, szczeka czy wrecz
rzuci sie na czlowieka, ktory - ostrzezony tym warczeniem - wejdzie na
strzezony przez psa teren, czy zblizy sie do "czlonka stada" - na
przyklad do malego dziecka. Kazdy pewnie wie, jak zachowuje sie (na
ogol) pies mieszkajacy wspolnie z malym dzieckiem - czasem nawet
ucieka przed nim (bo takie dziecko potrafi byc bardzo meczace...) -
ale nie pozwoli nikomu obcemu zblizyc sie do malego.
Problem jest wtedy, gdy atakuje, nie muszac bronic. Zatem albo jest
nadmiernie agresywny, albo "rozciagnal" sobie swoje terytorium na zbyt
duzy teren. Na przyklad na kazde miejsce, w ktorym aktualnie jest...
Pozdrawiam,
Marek W.
--
http://venus.ci.uw.edu.pl/~marekw/
Suma inteligencji ludzkosci jest stala. Tylko ludzi jest coraz wiecej.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Prawa do zycia kotow, Towarzystwo opieki nad zwierzetami

Dakota

0

0

2009-12-03 12:09:37

No new posts Szkolenia psow.

Misiek

0

0

2009-12-03 12:09:37

No new posts Posiadaczy psow

Tadzik Sawicki

0

0

2009-12-03 12:09:37

No new posts Walki psow.

Jack J.

0

0

2009-12-31 12:29:15

No new posts walki psow

ARKA

0

0

2009-12-03 12:09:37

No new posts Poj**any wlasciciel psow

Filip Ozimek

0

0

2010-01-15 07:23:51

No new posts A propos psow

Jan Kowalczyk

0

0

2010-01-18 00:21:36

No new posts dotyczy psow agresywnych

domofons

0

0

2009-12-23 13:52:25

No new posts nieuczciwi "hodowcy" psow

............

0

0

2009-12-03 12:09:37

No new posts Wyprowadzanie psow na dwor

Zienio

0

0

2010-01-22 03:20:32


Who is online

Users browsing this forum: Magdalena Fabrykowska,Jacek Kijewski,Radek Zaleski,Tomasz Dajczak,Ola, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie