Czesc Alicja! Te ksiazke czytalam, nie podobala mi sie w ogole, ale stad
m.in. wiedzialam, ze jest taka profesja, zreszta naprawde przydatna.
Pies to bulterier, ktory mial reakcje lekowo-agresywne.
Owszem tez jestem wrogiem usypiania psa z powodu Jego wad charakteru,
szczegolnie gdy sa one efektem troche niekonsekwentnego wychowywania.
Od samego poczatku bylo wiadome co to za rasa, ale to Ich pierwszy pies,
bulterierek jako szczeniak jest slodki i kochany i na uwagi, ze to
agresywna rasa slyszalo sie, ze jest sie w bledzie, bo to taki uczuciowy
piesek. Dopiero, jak piesek dojrzal, to jednak okazalo sie, ze nie jest
super lagodnym barankiem, ze ma swoje humorki itd. Nie musze Cie chyba
przekonywac co mysle o decyzji, co prawda w zawieszeniu, pani domu. W ogole
sam pomysl zalatwienia sprawy wlasnie w ten sposob nie miescil mi sie w
glowie, wiec mimo, ze to moi nawet nie znajomi, bo kumple kumpla, to
postanowilam zareagowac i sprobowac dac Im adres psychologa, a jesli nie to
namowic na oddanie w tzw. dobre rece.
Efekt tej sprawy? Psu sie polepszylo, a Jego wlascicielka ma od paru dni na
reku piekny artystyczny tatuaz - glowa bulteriera zmieniajaca sie w glowe
czlowieka.
Bez komentarza.
Pozdrawiam goraca wszystkich ktorzy nie bawia sie czyims zyciem.
Zuza GraF
alicjaordzinska napisal(a) w artykule
...
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Zuzanna Gozimierska wrote:
> alicjaordzinska
> fi...@friko3.onet.pl