"Little Dorrit" wrote in message
> > Podpinam sie pod Saulo, bo nie mam oryginalu.
[Dorrit, nie podpinaj sie pode mnie, jesli nie jest to absolutnie konieczne.
Twoje podpinanie sie jest mi wstretne.]
> Alez to jakas kosmiczna bzdura! Czlowiek wymagajacy respiratora nie bedzie
> ani 3 minut zyl po odlaczeniu od niego. Respirator podlacza sie chorym,
> ktorzy nie oddychaja samodzielnie wskutek uszkodzen mozgu, rdzenia
kregowego
> lub miesni oddechowych.
A moze jest to mniejsze uszkodzenie, wymagajace podlaczania danej osoby do
respiratora tylko w wypadku pogorszenia sie stanu, raz na jakis czas?
Po drugie, tak jak napisala ajtne, to bylo tylko takie "przewidywanie"
przyszlosci, a nie opis obecnego stanu.
[cut]
> Natomiast ten radosnie klepie w klawiature i pewnie tlustym drukiem numer
> swojego konta podaje zamiast danych osobowych.
Jak to z reguly bywa, cos znowu insynuujesz, bo autorka nie podaje ani
numeru konta, ani swoich
danych osobowych (w odroznieniu od Ciebie zadalem
sobie "trud" przeczytania wlasciwego postu na pl.soc.inwalidzi, zanim
zareagowalem na tekst "informatora"), ani w ogole nigdzie wprost nie
stwierdza, ze oczekuje pomocy pienieznej od forum, na ktorym pisze.
IMO autorka tego "klepania" chciala sie po prostu wyzalic/uzalic nad soba
(przy tym byc moze, powtarzam, byc moze, udramatyzowac swoja sytuacje) i
uzyskac cudze wspolczucie. Nie przewidziala chyba tylko tego, ze inwalidzi i
ciezko chorzy, czyli ludzie, na ktorych los wymusza odruchy pomocowe i
samopomocowe, potraktuja jej list jako apel o konkretna, wymierna pomoc.
> Pewnie tajne :))).
> I co ma do tego etyka psychologa??? Taz to psycholog domorosly a nie
> dyplomowany :))).
Smiej sie Dorrit, od ucha do ucha.
> Dorrit
Saulo