Odpowiedział ze zdumieniem: .
Zaćwilichowski wypytywał się o Tatarów i o Burłaja, z którym z. Wszyscy o tym wiedzieli.. . - Hej! mocni nasi panowie, ale im z nimi ciężko.. - Weź od dziedzica w arendę tę oto łąkę, a będziesz miał paszę - odpowiedziała żona wskazując na płat trawy między gruntami Ślimaka i Białką. Bliskie urzeczywistnienie najśmielszych marzeń przeraziło chłopa. - Bój się Boga, Jagna, co ty gadasz? Jakże ja wezmę łąkę w arendę? - spytał. - Pójdź do dworu; poproś pana, zapłać czynsz za rok, i tyle. - Zwariowała baba, jak mi Bóg miły! Przecie dziś nasze bydlę z tej samej łąki szczypie trawę darmo; a jak zapłacę czynsz, to co?... To już nie będzie darmo. - Jak zapłacisz czynsz, to będziesz miał trzecią krowę..